Szpilki damskie – co one robią z człowiekiem?
11 kwietnia, 2017Szpilki damskie – gdzie jest ich podszewka, a gdzie szwy?
Sytuacja jest nieco podobna, jak w przypadku opisanych już wcześniej na blogu Kolorowych Kabli, sukienek. Tym razem dotyczy jednak szpilek damskich. Przeglądając sklepy internetowej, zostajemy zalane i zalani różnorodnością modeli i kolorów, wysokości obcasów, ewentualnymi platformami charakterystycznymi dla obuwia typu czółenek, do tego dochodzą również marki oraz ich charakterystyczne wzory – to sprawia, że nosząc buty, nosimy też niejako markę – albo jej brak, co również może być znaczące.
W każdym razie szpilki damskie, w zasadzie mniej zależnie od tego, od jakiego producenta, marki, projektanta je bierzemy, niosą z sobą dużą moc odzieżową. Kiedy słyszymy czasem, że „ubiór znaczy” – innymi słowy, że ubiorem mówimy, to o niewielu rodzajach obuwia możemy stwierdzić, że jest to prawda bardziej, niż o szpilkach damskich.
Ale – bo w kulturze zawsze jest „ale”…
Jak już sugerowaliśmy – czy raczej powtarzaliśmy pewne opinie – sprawa jest o tyle zagmatwana, że czasem to my możemy mówić ubraniem, a czasem to ubranie mówi nami. Z jednej strony istnieją reguły tak zwanego „godnego ubioru” – i nie chodzi tutaj bynajmniej tylko o gmachy o charakterze religijnym, ale również o tak zwane szczególne okazje.
Nawet jeśli nigdy nie zakładałyście Panie szpilek damskich, to pewne okazje będą tego od Was wymagać. Na wesele dobrze jest przyjść w odpowiednim obuwiu. Jeśli tego nie zrobimy, spotka nas zapewne mniej lub bardziej delikatny ostracyzm. Z drugiej strony, gdy już to zrobimy, reakcja otoczenia się zmieni. Kobieta w szpilkach damskich jest kobietą pisaną dużym „K”.
Wniosek?
Ubiór to nie tylko warstwa wierzchnia i podszewka. Symbolicznie również ma warstwy. Czasem ściegi znaczeń się rozchodzą. Czasem są łatane. Znaczenia są jak plisy – coś zakryją, co innego usuną sprzed naszych oczu. Będziemy kontynuować te rozważania na łamach bloga Kolorowych Kabli.




